Barefoot running – odpocznij od rutyny 

Dobry nawyk to podstawa wielu wspaniałych dokonań, ale rutyna już nie. Biegając dwa-trzy razy w tygodniu w tym samym tempie po tej samej trasie utrzymujesz co prawda kondycję, ale twój przyzwyczajony ciągle do tego samego rodzaju wysiłku organizm nie reaguje już motylkami w brzuchu. Przestajesz myśleć o postawie, używasz ciągle tych samych partii mięśni i zatracasz świadomość tego, co robisz dobrze, a co źle. To czas, żeby powiedzieć sobie stop. Potrzebujesz odmiany, która przywróci ci poczucie sensu biegania. Co powiesz na bieg na boso? 

Zejdź z utartej ścieżki.  

Zrzuć buty. 

Start!  

Bieganie naturalne to nic innego, jak bieganie na boso albo w butach o zminimalizowanej amortyzacji. Najlepiej uprawiać je na miękkim podłożu, takim jak łąka, trawnik, plaża czy piaszczysta droga. Rezygnując z butów do tradycyjnego biegania zaczynasz poruszać się w zupełnie inny sposób, poznajesz zupełnie nowe doznania w trakcie ruchu i wzmacniasz swoją więź z naturą – krótko mówiąc, fundujesz swojemu ciału podróż do czasów, kiedy ludzkość nie znała obuwia.  

Czym różni się bieganie tradycyjne od naturalnego?  

Tradycyjny sposób biegania można by określić jako bieganie „z pięty”, bo to ona jako pierwsza ma kontakt z podłożem. Biegacz nie odczuwa tego zbyt mocno, ponieważ podeszwa buta ma w tym punkcie kilkumilimetrową osłonę, która amortyzuje uderzenie. W bieganiu na boso taki sposób lądowania byłby bolesny, ponieważ nie chroniona niczym pięta nie ma żadnych wrodzonych właściwości amortyzacyjnych. Pierwszą różnicą jest więc to, że w bieganiu naturalnym trzeba nauczyć się pozwalać stopie instynktownie lądować na podłożu śródstopiem, którego naturalną rolą jest właśnie osłabianie uderzeń.  

Modyfikacja sposobu stawiania stopy niesie ze sobą szereg dalszych zmian w postawie i pracy muskulatury biegacza. Ponieważ kroki w bieganiu naturalnym są krótsze sylwetka staje się bardziej wyprostowana. W momencie lądowania biodra, ramiona i głowa powinny znajdować się w jednej linii nad środkiem stopy. Najmocniej pracują tu mięśnie stóp i łydek, które muszą sobie radzić bez dodatkowej amortyzacji. 

Tyle jeśli chodzi o stronę techniczną.  

Dodaj do tego jeszcze poczucie wolności i radości z ruchu, dotyk chłodnej, miękkiej trawy pod stopami i świadomość, że właśnie grasz na nosie cywilizacji, a poczujesz jak twoja pasja do biegania powraca ze zdwojoną siłą! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *